Uczenie się jest jak jedzenie…
- admin
- 15 września, 2021
Dzieje się to na
poziomach – stanach świadomości:
Proces przyswajania informacji jest w swej istocie bardzo podobny do jedzenia – zostańmy już przy wyżej wymienionej kanapce 
Tak więc,
jedzenie nie kończy się, kiedy pogryziemy kanapkę i ją połkniemy. Wręcz przeciwnie… Bo dopiero wtedy zaczyna się piękny i złożony proces przyswajania kanapki przez ciało.
Z informacjami jest tak samo. Spróbuj to sobie wyobrazić!
To stan, w którym rejestrujemy informację, „czujemy jej smak”, ale nie wiemy jeszcze, jaką ma ona dla nas wartość. Kiedy dziecko jest w stanie świadomym, jest skoncentrowane, pobudzone i pełne
energii.
To jelita naszego umysłu. To właśnie tu, na tym najgłębszym poziomie, informacje nabierają nowych znaczeń, są źródłem natchnień i niekonwencjonalnych rozwiązań.
Dziecko, które znajduje się w danym momencie w stanie nieświadomym, jest jakby nieobecne – „wyłączone”, mówimy wtedy, że gapi się jak
„cielę na malowane wrota”.
To swoisty żołądek mózgu. I tak jak żołądek mieli, rozdrabnia i rozkłada na czynniki pierwsze naszą kanapkę, tak mózg na poziomie podświadomym dokonuje analizy i rozumienia informacji.
To tutaj pojawią się
emocje i uczucia związane z informacją. Następuje jej indywidualne skojarzenie. To na tym poziomie dokonuje się uczenie. Nie jest to proces do końca świadomy.
Ile razy, będąc jeszcze uczennicą, kładłaś się z poczuciem, ze nic nie umiesz na jutrzejszy
sprawdzian, a na następny dzień niespodziewanie dostawałaś piątkę?
Przyszłość naszego dziecka będzie zależała od tego, na ile będzie ono umiało korzystać z tego potężnego potencjału.
Przykładem jest Einstein, Edison, Kartezjusz i każdy, kto w sposób znaczący popchnął ludzkość do przodu 
Dla nas – rodziców najważniejsze jest pamiętać o tym, że KAŻDE DZIECKO TO MA.
Tylko trzeba pomóc naszym pociechom to znaleźć 